Drony wojskowe przechwytuje rumuński UGV Max1 – Maximus Labs milczy o miejscu użycia
Maximus Labs pokazuje swój UGV Max1 na nagraniu wideo i mówi o użyciu w aktywnej strefie działań wojennych. Nie wiadomo, które wojsko i gdzie korzysta z gąsienicowej platformy – podobnie jak nieznane są kontrakty i liczba egzemplarzy.

Przechwytywanie i niszczenie dronów wojskowych: do tego zbudowano robota z Rumunii, który jest już używany na jednej z linii frontu na świecie. Kto produkuje ten bezzałogowy pojazd lądowy (UGV) – i dlaczego firma milczy o miejscu jego użycia?
Za robotem Max1 stoi firma Maximus Labs. Rumuński producent dronów, który rozpoczął działalność w 2024 roku, rozpowszechnił w mediach społecznościowych nagranie swojego UGV. Według firmy gąsienicowa platforma jest już używana w aktywnej strefie działań wojennych.

Dyrektor zarządzający Alexandru Rădulescu ogłosił wprowadzenie produktu na rynek we wpisie na LinkedInie, do którego dołączono nagranie. Według niego pojazd od lat jest używany w kilku krajach – m.in. w górnictwie, budowie tuneli i pożarnictwie. Jednocześnie mówił o platformie zdolnej do walki. „Max1 to efekt 14 lat badań – wielofunkcyjny UGV podwójnego zastosowania, zbudowany do misji wysokiego ryzyka” – napisał Rădulescu we wpisie.
Dodał, że platforma „ma stać się trzonem armii”. Nie powiedział jednak, jakie siły zbrojne ma na myśli. Nie ujawnił też żadnych kontraktów na pozyskiwanie sprzętu ani liczby użytkowanych egzemplarzy.
Wcześniej przedsiębiorca powiedział ukraińskiemu serwisowi Defence Blog, że platforma ma dopuszczenie NATO. Według niego jest używana w Stanach Zjednoczonych, Francji i Polsce, a testy trwają obecnie m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Indiach.
UGV made in Romania?
Według najnowszych wypowiedzi Rădulescu do 80 procent komponentów powstaje w Rumunii: pojazd, zdalnie sterowany moduł uzbrojenia i radar do działań na małych wysokościach opierają się na krajowym łańcuchu dostaw. Wcześniejsze deklaracje Maximus Labs brzmiały inaczej – firma podawała wtedy, że pojazd jest budowany w Unii Europejskiej (UE) i zawiera amerykańskie procesory oraz sprzęt łączności. Z kolei lokalne media sugerowały, że w projekcie wykorzystywane są francuskie licencje, we współpracy z państwowym producentem uzbrojenia Romarm. Platforma uderzająco przypomina też dron lądowy TEC800, budowany we Francji. Dyrektor zarządzający zapewnił ponadto, że do obsługi technicznej i wsparcia dostępna jest krajowa sieć serwisowa.

Max1 zbudowano na modułowym podwoziu. Według producenta przenosi ładunek użyteczny do 850 kilogramów i dzięki akumulatorom sodowo-jonowym działa ponad cztery godziny, z prędkością maksymalną 16 kilometrów na godzinę. Ma realizować zadania od misji bojowych i rozminowywania po ewakuację rannych. Według Maximus Labs moduły obliczeniowe Nvidia Jetson Orin mają umożliwić uzbrojonym wariantom autonomiczne śledzenie celów z odległości do pięciu kilometrów. Użycie uzbrojenia wymaga jednak zgody człowieka.
Modułowa architektura otwiera setki zastosowań, mówi Rădulescu. Wśród zastosowań cywilnych wymienia rolnictwo, odśnieżanie, logistykę na placach budowy i reagowanie na katastrofy. W obszarze obronności i bezpieczeństwa wskazuje m.in. konfiguracje do obrony przeciwlotniczej i antydronowej, neutralizacji materiałów wybuchowych, transportu taktycznego i ewakuacji medycznej.
Otwarte pozostaje więc pytanie postawione na początku: dlaczego firma utrzymuje miejsce użycia w tajemnicy. Według publicznie dostępnych doniesień decydujące są zapewne tajemnica wojskowa i bezpieczeństwo operacyjne – dlatego nie podaje się ani konkretnej linii frontu, ani wojska, które używa robota UGV Max1.
Źródła zdjęć
© Maximus LabsCzytaj dalej

Amunicja krążąca Virtus firmy Stark: 45 Brygada Pancerna „Litauen” testuje ją na „Freedom Shield 2026”

Stacje dronów do obserwacji morskiej: Rift rozpoczyna testy u wybrzeży Francji

Drony morskie na Bałtyku: Szwecja kupuje od Saildrone obserwację jako usługę

Drony morskie: Eviden prezentuje SMX, elektromagnetyczny czujnik nawigacyjny

